Trwa postępowanie o wykroczenie, w którym obwiniony jest były miejski radny i kandydat na burmistrza Ryk. R.S. ma postawione 11 zarzutów w związku z nocną ucieczką samochodem
Dziś kolejna rozprawa w tej sprawie. Do rozstrzygnięcia miała przybliżyć strony rozprawa, która odbyła się przed Sądem Rejonowym w Rykach 26 kwietnia. Nie przybliżyła. Trzeba ją było przełożyć, ponieważ nie stawił się kluczowy świadek - C.J. To ten mężczyzna bierze na siebie winę byłego samorządowca. Twierdzi, że to on jeździł terenowym nissanem ulicami Ryk w kwietniu 2014 r. i to on, a nie obwiniony R.S., uciekał policyjnemu pościgowi
Sześciu policjantów, którzy brali udział w pościgu, za kierowcą terenowego nissana rozpoznało R.S. To ich zeznania obciążają byłego samorządowca. - Widziałem go przez kilkanaście sekund podczas pościgu, kiedy byliśmy zrównani samochodami - wyjaśnił jeden z funkcjonariuszy. Drugi policjant także nie miał wątpliwości, że to były radny uciekał przed pościgiem. Na "sto procent" potwierdził, że był to S. Trzeci funkcjonariusz zeznał identycznie.
O tym, jakie rozstrzygnięcie przyniosła piątkowa rozprawa, napiszemy w najbliższym wydaniu Twojego Głosu.
Komentarze