Polskich żołnierzy z antykomunistycznego podziemia w Polsce będziemy wspominać 1 marca (poniedziałek)
W Rykach obchody rozpocznie Msza Święta w intencji Żołnierzy Wyklętych, która zostanie odprawiona w kościele parafialnym o 9.00. Tuż po niej w sali kina Renesans rozpocznie się program artystyczny przygotowany przez MGCK. Po nim zostanie wyświetlony film "Śladami majora Mariana Bernaciaka Orlika.
Organizatorami obchodów jest: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej Koło w Rykach im. mjr Mariana Bernaciaka „Orlika”, Powiat Rycki, Gmina Ryki, Miejsko – Gminne Centrum Kultury w Rykach oraz Parafia Najświętszego Zbawiciela w Rykach.
Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych MGCK w Rykach przygotowało również wystawę dokumentalną "Zapomniane ogniwo. Konspiracja młodzieżowa na ziemiach polskich 1944-56". Wystawę udostępnił Instytut pamięci Narodowej Oddział w Lublinie. Można ją oglądać w dni robocze w Izbie Pamięci "Orlika" w godzinach pracy MGCK.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
no był*o tych bandytów trochę
ile rzeczywistej prawdy w tym wartościowaniu AK i lokalnych bohaterów min. Orlika. Czytałem ksiązkę p. Tadeusza Opieki pt. Zołnierze Niechciani gdzie pisze o zamordowaniu ponad 500 osób przez przez tych bohaterów w okrutny sposób np wesele w Kawęczynie , rodzina Stachurskich w Czernicu. może warto z własnego doświadczenia lub z opowiadania dziadków czy rodziców przypomnieć, że byli to ludzie zabijający innych z różnych pobudek nie tylko ideowych .
Ach to lewactwo już nie może się powstrzymać, żeby nawet w dniu święta żołnierzy wyklętych opluć ich pamięć, zszargać ich imię. Ci "bandyci" głównie pochodzili z AK i innych ugrupowań powstałych w czasach okupacji hitlerowskiej, którzy przez władze z Moskwy i przywiezionych stamtąd polskich władz zostali oskarżeni o współpracę z imperialistami. Bo taka była sytuacja w czasie zimnej wojny, że wszędzie władza widziała agentów i spiski. Także nie wyzywaj mi jeden z drugim tych ludzi, którzy zamiast zostać na zachodzie, odważyli się wrócić do kraju i nawiązać walkę. I nie piernicz mi tu jeden z drugim, że ktoś kogoś mordował, to były wyłącznie jednostkowe przypadki i nie w takich liczbach. Żeby wymordować 500 osób, to jakaś armia musiałaby być, a nie leśny oddział, liczący kilkunastu żołnierzy.
aleś ty mundry aż miło cie słuchać rozum nad rozumy
A coś konkretnego masz do napisania, czy tylko te mądrości wiejskiego przygłupa na jakiego się kreujesz?
a coś masz do wsi ?????
no był*o tych bandytów trochę
ile rzeczywistej prawdy w tym wartościowaniu AK i lokalnych bohaterów min. Orlika. Czytałem ksiązkę p. Tadeusza Opieki pt. Zołnierze Niechciani gdzie pisze o zamordowaniu ponad 500 osób przez przez tych bohaterów w okrutny sposób np wesele w Kawęczynie , rodzina Stachurskich w Czernicu. może warto z własnego doświadczenia lub z opowiadania dziadków czy rodziców przypomnieć, że byli to ludzie zabijający innych z różnych pobudek nie tylko ideowych .
Ach to lewactwo już nie może się powstrzymać, żeby nawet w dniu święta żołnierzy wyklętych opluć ich pamięć, zszargać ich imię. Ci "bandyci" głównie pochodzili z AK i innych ugrupowań powstałych w czasach okupacji hitlerowskiej, którzy przez władze z Moskwy i przywiezionych stamtąd polskich władz zostali oskarżeni o współpracę z imperialistami. Bo taka była sytuacja w czasie zimnej wojny, że wszędzie władza widziała agentów i spiski. Także nie wyzywaj mi jeden z drugim tych ludzi, którzy zamiast zostać na zachodzie, odważyli się wrócić do kraju i nawiązać walkę. I nie piernicz mi tu jeden z drugim, że ktoś kogoś mordował, to były wyłącznie jednostkowe przypadki i nie w takich liczbach. Żeby wymordować 500 osób, to jakaś armia musiałaby być, a nie leśny oddział, liczący kilkunastu żołnierzy.