Dopiero południe, a ryccy strażacy już sześć razy byli wzywani do pożarów suchej trawy. W Leopoldowie w ostatniej chwili udało się ugasić ok. 30 arów nieużytków, zanim ogień objął las
To prawdziwa plaga. Przez ludzką bezmyślność strażacy mają pełne ręce roboty. Mimo apeli, mieszkańcy powiatu ryckiego wciąż podpalają suche trawy i nieużytki. Około 10:30 strażacy zostali wezwani do pożaru suchej trawy przy ulicy Słonecznej w Leopoldowie. Było to dzisiaj już szóste takie zgłoszenie. Pierwsi na miejscu pojawili się druhowie ochotnicy z OSP Leopoldów. Pożar łopatami próbowali ugasić mieszkańcy. - Wyszedłem z domu i już miałem wsiadać do samochodu, gdy z daleka zobaczyłem potężne kłęby dymu - opowiada pan Robert. Okazało się, że pali się ich nieuprawiane pole zarośnięte suchą trawą. - Szybko podjechałem na miejsce. Razem z sąsiadem i sąsiadką zaczęliśmy gasić ogień łopatami - kontynuuje mieszkaniec ulicy Słonecznej. Ogień nie dawał za wygrana. Sprzyjał mu dość silny wiatr. Robiło się coraz bardziej niebezpiecznie. - Gdy się okazało, że nie sami nie damy rady, zadzwoniłem po straż - informuje pan Robert. Na miejscu oprócz ochotników z Leopoldowa, przyjechał zastęp Jednostki Ratowniczo Gaśniczej PSP Przyjechali w Rykach oraz druhowie z OSP Budki Kruków. W ostatniej chwili. Ogień niebezpiecznie zbliżał się do lasu. Udało się go ugasić na jego brzegu. Starty mogły być o wiele poważniejsze. Trwają ustalenia w jaki sposób doszło do pożaru. Strażacy przestrzegają, że jest bardzo sucho i nie powinno się rozpalać ognia w takich warunkach.
Przełom zimy i wiosny to okres, w którym wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Wiele osób, pomimo zakazu, pozbywa się suchych traw i pozostałości roślinnych podpalając je. To zagraża życiu i zdrowiu ludzi i zwierząt.
- Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności są doskonałym materiałem palnym, co w połączeniu z nieodpowiedzialnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów - mówi mł. bryg. Jarosław Lasek, rzecznik prasowy KP PSP w Rykach. Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalanie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy wzrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Tak jednak nie jest. Proceder nie tylko w znacznym stopniu niszczy przyrodę, ale jest również bardzo niebezpieczny z uwagi na brak kontroli nad błyskawicznie rozprzestrzeniającym się żywiołem.
Przed wypalaniem suchych traw przestrzegają nie tylko strażacy, ale również policja.
Należy pamiętać, że:
- wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5.000 zł;
- jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie mienie lub życie, można trafić do więzienia nawet na 10 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze