Teraz na inwestycje sportowe dofinansowania z UE nie ma. Burmistrz Ryk upatruje szanse w Totalizatorze Sportowym. Do małych obiektów dofinansowanie wynosi do 30%, a w sytuacji gminy, w której nie ma pełnowymiarowej hali sportowej, dofinansowanie może sięgnąć nawet 70%. - W rezultacie większa hala kosztowałaby nas mniej niż mały obiekt - mówi Jarosław Żaczek. Problem w tym, że gmina w okolicach stadionu i obecnie funkcjonującego baraku, który pełni rolę miejskiej hali, nie posiada odpowiedniej powierzchni działki. Rozwiązaniem mógłby być zakup dwóch działek od prywatnych właścicieli. - Prowadzimy w tej sprawie rozmowy - oznajmia burmistrz. - Gdyby wszystko się udało to myślę, że nowa pełnowymiarowa hala sportowa w Rykach mogłaby zacząć funkcjonować pod koniec 2017 roku - oznajmia Jarosław Żaczek.
Komentarze