Reklama

Ryki. Ruszył proces byłych policjantów oskarżonych o znęcanie się nad zatrzymanym

Tomasz K., Paweł B. i Zenon W. nie przyznają się do winy. Odmówili składania zeznań i odpowiedzi na pytania

Przed Sądem Rejonowym w Rykach ruszył proces byłych policjantów ryckiej komendy. Prokuratura oskarżyła Tomasz K., byłego zastępcę komendanta powiatowego i Pawła B. policjanta wydziału kryminalnego o przekroczenie uprawień oraz oraz psychiczne i fizyczne znęcanie się nad 70-letnim mieszkańcem gm. Ułęż. Na ławie oskarżonych zasiadł również Zenon W., który miał obserwować znęcanie się nad zatrzymanym i jako policjant nie zapobiegł temu.

Oskarżeni odmówili składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania sądu i oskarżyciela. Nie przyznali się do zarzucanych im czynów. Wszyscy trzej jeszcze przed skierowaniem przez prokuraturę aktu oskarżenia zrezygnowali z pracy w policji. Tomasz K i Paweł B. przeszli na policyjne emerytury, natomiast Zenon W. został żołnierzem zawodowym.

Reklama

O sprawie zrobiło się głośno pod koniec sierpnia 2018 roku. Według stróżów prawa, 70-letni wówczas mieszkaniec gminy Ułęż miał stać za kradzieżą krzyży i wieńców z cmentarza oraz uszkodzenie nagrobka byłego policjanta. Zygmunt G. przyznał się do zniszczenia płyty nagrobnej poprzez wyrycie na niej dwóch swastyk. Nagrała go kamera zainstalowana na grobie przez rodzinę zmarłego. Niedawno w tej sprawie usłyszał wyrok. Sąd skazał go na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata.

Nie przyznał się natomiast do kradzieży. Policjanci zabrali go na komendę. Według zatrzymanego policjanci mieli go tam pobić. - Posadzili mnie na krześle. Dalej byłem w kajdankach. Jeden z policjantów zaczął głośno mnie przeklinać. Zmieszał mnie z błotem używając najgorszych przekleństw - opowiadał 70-latek. Jeszcze gorzej miało być, gdy do pokoju wszedł kolejny policjant -zastępca komendanta ryckiej policji. - Zaczął na mnie wrzeszczeć. Podszedł do mnie. Nie wiem co się stało. Czy mnie uderzył. Nie czułem bólu. Straciłem przytomność. Ocknąłem się leżąc na podłodze. Z trudem podniosłem się, usiadłem na krześle i dopiero się zaczęło - mówił pan Zygmunt. Miał dostawać ciosy po głowie i tułowiu.

Reklama

Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Rysiek - niezalogowany 2019-11-24 18:04:41

    Policjant jako stróż prawa powinien być podwójnie karany za działanie wbrew niemu. Tym bardziej Pan Paweł od beczki typ jest tak wyśmienity, że przypomnę jak wojowal z całym światem o to, aby na jego posesji na jednej z ulic za osiedle xxx lecia zawisł numer 27. Pan powoływać się na takie przepisy prawne, że nawet sąd administracyjny nie bardzo je znał, ale przyznał mu rację. Teraz trochę psychologii patrząc na zdjęcie od lewej pierwszy z oskarżonych żałuję za swoje czyny, drugi ma założone ręce co oznacza "jestem pewny siebie, co bym nie zrobił to nikt mi nic nie zrobi", trzeci zaś to chyba Pan Zenon, głowa odwrócona co znaczy, że przygląda się nieco z boku i niewpełni dotyczy go ta sprawa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gojość - niezalogowany 2019-11-24 18:15:23

    Czemu mają takie same fryzury Ci Trzej Wspaniali?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość 11 - niezalogowany 2019-11-25 07:02:58

    Czyzby dalej ten sam stylista I fryzjer.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości