Sąd Rejonowy w Rykach skazał Zygmunta G. na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. 71-latek ma też zapłacić 1.760 zł odszkodowania za zniszczenie nagrobka i obrabowanie go z dwóch metalowych krzyży
Sąd nie miał wątpliwości, że to oskarżony Zygmunt G. zniszczył nagrobek byłego policjanta i dwukrotnie ograbił go z mosiężnych krzyży i uznał go winnym. Do zdarzenia doszło latem ubiegłego roku na cmentarzu w Żabiance. Wątpliwości sąd natomiast miał co do tego, czy to również 71-letni obecnie mieszkaniec gminy Ułęż stał za kradzieżą trzech krzyży z tego samego nagrobka i dwóch wieńców. - Istnieje podejrzenie, że to oskarżony mógł dokonać kradzieży, ale nie było dowodów na to - tłumaczyła sędzia Jolanta Wnuk.
4 listopada zapadł wyrok w tej sprawie. Wcześniej w swojej mowie końcowej pełnomocnik rodziny zmarłego policjanta domagał się surowej kary dla oskarżonego. - Czyn, którego dopuścił się oskarżony godzi w uczucia bliskich osoby zmarłej. W naszej kulturze miejsce pochówku obdarzane jest szczególnymi względami zwłaszcza przez osoby bliskie - uzasadniał mecenas.
Z kolei obrońca oskarżonego zwrócił się o wymierzenie stosownej kary. Zygmunt G. przyznał się do wyrycia na płycie nagrobnej dwóch swastyk. - To co zrobiłem, to się nie wypieram - zeznawał. Na sali sądowej przeprosił za to rodzinę zmarłego. - Wiem, że to jest ból - powiedział Zygmunt G. Rodzina przeprosin nie przyjęła. Odniósł się do tego obrońca. - Nie usłyszeliśmy żadnego słowa odniesienia się do tego jednego z największych skandali, jaki miał miejsce w Rykach na komendzie policji. Kiedy człowiek w XXI wieku, wydawałoby się chroniony przez państwo jest katowany przez policjantów. Czekałem na słowo, że jest im przykro, zwłaszcza od osób, które są związane z policją (syn i córka zmarłego to oficerowie policji - przyp. red.). Nie padło to słowo - mówił adwokat.
Sąd skazał Zygmunta G. na 10 miesięcy pozbawienia wolności, ale warunkowo zawiesił wykonanie kary na 2 lata próby. Ponadto 71-latek ma zapłacić rodzinie zmarłego policjanta 1.760 zł tytułem naprawienia szkód oraz pokryć częściowo koszty procesu (180 zł). Mieszkaniec gminy Ułęż przez 2 lata ma się powstrzymywać od przebywania na cmentarzach powiatu ryckiego. W uzasadnieniu wyroku sędzia Jolanta Wnuk podkreśliła, że wymierzona kara jest adekwatna, uznając wysoką społeczną szkodliwość czynu. - Oskarżony działał z premedytacją - uzasadniała, ale sąd uwzględnił również okoliczności łagodzące, o których w mowie końcowej wspominał obrońca. - W ocenie sądu oskarżony rzeczywiście żałuje tego co zrobił. Sam przyznał, że zrobił to z bezmyślności, głupoty, chęci zemsty - zaznaczyła sędzia. Wyrok jest nieprawomocny. Strony mogą się od niego odwołać do sądu apelacyjnego. Na ogłoszeniu wyroku nie było oskarżonego, a rodzina zmarłego policjanta odmówiła komentarza.
Były policjant zmarł w grudniu 2016 roku. 4 miesiące później rodzina postawiła nagrobek. Był też mosiężny krzyż. Od tego czasu zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Zaczęły ginąć wieńce, wiązanki i krzyże z pomnika. Rodzina twierdzi, że doszło do tego 5-krotnie. Za każdym razem był dokupowany nowy krzyż. Wtedy też rodzina postanowiła "zastawić" na złodzieja tzw. foto pułapkę. Urządzenie zostało zamontowane na drzewie. Kamera cały czas rejestrowała i robiła zdjęcia, gdy tylko ktoś pojawił się przy grobie. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Zdaniem rodziny oskarżony Zygmunt G. pojawiał się na cmentarzu 13 czerwca, 12 lipca, 28 lipca i 20 sierpnia 2018 roku. Do zniszczenia nagrobka doszło podczas ostatniej wizyty.
Sprawą zajęła się rycka policja. Kryminalni pojawili się na posesji Zygmunta G. Szukali skradzionych krzyży i wieńców. Nic nie znaleźli. Funkcjonariusze zabrali starszego mężczyznę na komendę do Ryk. Według zatrzymanego, podczas przesłuchania policjanci mieli go pobić. O sprawie zrobiło się głośno w całej Polsce. Trzej policjanci, którzy mieli brać udział w brutalnym przesłuchaniu nie pracują już w policji. Ich proces miał ruszyć we wrześniu, ale rozchorował się obrońca jednego z oskarżonych. Nowy termin sąd wyznaczył na 28 listopada. Prokuratura oskarżyła byłych policjantów o przekroczenie uprawnień i znęcanie się nad osobą zatrzymaną.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Coś tu jest nie tak. Zacznijmy może od wieku oskarżonego. Pan ma 71 lat, a więc urodził się krótko po wojnie w tych czasach gdy zwykły Kowalski od szeryfa mógł dostać w cymbal tak jak najprawdopodobniej dostał Pan Zbigniew na komendzie na przykład za powieszenie krzyża na nagrobku najbliższego. Kolejna rzecz to swastyka, której geneza to symbol religijny, który oznacza "szczęście". Swastyka to krzyż rownoramienny niczym ten rycerzy maltanskich tyle, że z zagietymi końcami. Europa i swastyka? Przecież to nie Adolf Hitler był pierwszy, który operowal tym logo, bo gdy on ganial po froncie lwojny to Finowie zatwierdził, iż w 1918 roku wtedy, gdy Józek Piłsudski utworzył RP symbolem lotnictwa będzie swastyka i była nim do 1944 roku. Czy za tem jeżeli w wojsku l RP komendy były wydawane po niemiecku to znaczy, że? Karmy za symbole? Czy za to, że nagrobek został zniszczony, czy za to, że grób należał do rodziny policyjnej? Pozdrawiam Kalisz
Coś tu jest nie tak. Zacznijmy może od wieku oskarżonego. Pan ma 71 lat, a więc urodził się krótko po wojnie w tych czasach gdy zwykły Kowalski od szeryfa mógł dostać w cymbal tak jak najprawdopodobniej dostał Pan Zbigniew na komendzie na przykład za powieszenie krzyża na nagrobku najbliższego. Kolejna rzecz to swastyka, której geneza to symbol religijny, który oznacza "szczęście". Swastyka to krzyż rownoramienny niczym ten rycerzy maltanskich tyle, że z zagietymi końcami. Europa i swastyka? Przecież to nie Adolf Hitler był pierwszy, który operowal tym logo, bo gdy on ganial po froncie lwojny to Finowie zatwierdził, iż w 1918 roku wtedy, gdy Józek Piłsudski utworzył RP symbolem lotnictwa będzie swastyka i była nim do 1944 roku. Czy za tem jeżeli w wojsku l RP komendy były wydawane po niemiecku to znaczy, że? Karmy za symbole? Czy za to, że nagrobek został zniszczony, czy za to, że grób należał do rodziny policyjnej? Pozdrawiam Kalisz