Nikt nic nie słyszał, nikt nic nie widział. Złodzieje działali pod osłoną nocy. Dopiero dziś rano, podczas otwarcia sklepu zauważono ślady włamania. W sklepie brakowało towaru. Właściciele nie chcą mówić o szczegółach, informują, że liczone są straty i trzeba dotowarować sklep. Sprawców włamania próbują ustalić policjanci z Ryk. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze