Kiedy ucząc się w Rykach gry na pianinie przypadkowo zanuciła piosenkę, wiele osób zastanawiało się, kto tak pięknie śpiewa. Dziś jedenastoletnia Emilka Głodek zdobywa uznanie nie tylko w Polsce, a nawet poza jej granicami
Z miesiąca na miesiąc wciąż rozrasta się dorobek artystyczny młodej wokalistki z Kątów w gminie Kłoczew. Dyplomy i wyróżnienia tworzą już całkiem spory plik, ale to i tak tylko namiastka tego, co na przestrzeni kilku lat wywalczyła. Statuetki, książki, słuchawki, smart watche, vouchery, głośniki, a nawet nagrody pieniężne budzą dumę rodziców dziewczynki. Zaś samej zainteresowanej najwięcej radości sprawia przede wszystkim możliwość śpiewania.
„Widać, że żyje muzyką”
Artystyczna przygoda Emilii zaczęła się we wczesnym dzieciństwie. - Już jako 4-latka, gdy uczęszczała do przedszkola, przejawiała zainteresowanie muzyką i rytmiką. Uwielbiała śpiewać i tańczyć – zauważa mama Magdalena. Talent dziewczynki dostrzegali wszyscy, którzy mieli z nią kontakt na co dzień. A śpiewała wszędzie: w domu, w przedszkolu, na podwórku, w kościele. - Głównie były to piosenki z bajek – zauważa pani Magdalena. Przy takim zapale dziewczynki, odkrycie jej talentu przez profesjonalistów było kwestią czasu. Pewnego razu, w wieku 8 lat, za namową koleżanki, Emilka wzięła udział w przesłuchaniach do szkółki muzycznej „Best Vocal Studio” w Garwolinie. - Początkowo nie byliśmy co do tego kroku przekonani, bo wiedzieliśmy, że szkoła jest dla dzieci od dziesięciu lat. Ale okazało się, że
instruktorkę Aurelię Luśnię-Stankiewicz zachwycił mocny i czysty głos córki. I od razu robiąc wyjątek zaprosiła ją na zajęcia – zaznacza mama. Do dziś lekcje śpiewu (tańca i aktorstwa) u pani Aurelii są Emilii ulubionymi. Sama instruktorka również jest pod wrażeniem uczennicy. - Ma naturalny talent, widać, że żyje muzyką i jest zaangażowana – mówi Luśnia-Stankiewicz.
Wodecki cudownie śpiewał
Jakby tego było mało, Emilka zdecydowała się uczęszczać do Ogniska Muzycznego w Rykach. Cztery lata temu została zapisana z myślą o nauce gry na pianinie pod kierunkiem Bogdana Ochnika. Ale podczas jednych z zajęć wydarzyła się rzecz niespodziewana. - Nagle znając słowa granego utworu Emilka zaczęła śpiewać. Swym śpiewem wywarła duże wrażenie na wszystkich pracujących w ognisku muzykach. Wielu z nich dopytywało się, kto tak pięknie śpiewa? I od tego momentu dyrektor Grzegorz Pośpiech postanowił zacząć kształcić jej głos proponując dodatkowe zajęcia – opowiada Magdalena Głodek. Oczywiście chodziło o lekcje śpiewu. Emilka chętnie przyjęła propozycję. Dziś trenuje już ponad rok, a owocem tej pracy jest płyta. Na wydanym krążku dziewczynka zaśpiewała kolędy. Ale nie tylko taki repertuar jest jej bliski. Ma całą paletę swoich ulubionych artystów. - Bardzo lubię słuchać piosenek M. Rodowicz, A. Jantar, Cz. Niemena, A. German, E. Farny, czy R. Węgiel. A najbardziej mnie urzeka Z. Wodecki. On cudownie śpiewał, tak naturalnie i swobodnie. To właśnie jego utwór „Zacznij od Bacha” jest moim ulubionym – zauważa Emilka.
Niesamowita pamięć 11-latki
Mimo zajęć pozalekcyjnych, główne ujście swoich możliwości wokalnych dziewczynka prezentowała na konkursach szkolnych. - Pierwszy raz na dużej scenie wystąpiła w Garwolinie. Miała wtedy 8 lat – zaznacza mama. - Na Festiwalu Piosenki Dziecięcej „Małe nutki 2018” zaśpiewałam „Meluzynę” M. Ostrowskiej i dostałam grand prix festiwalu – opowiada Emilia. Podczas pandemii dziewczynka nie spoczęła na laurach. Uczyła się nadal, ale już zdalnie, najpierw w Szkole Podstawowej w Budziskach, a obecnie w Szkole Podstawowej w Trojanowie. Lekcje śpiewu nie zostały zawieszone. Odbywały się on-line, poprzez platformy do zajęć na odległość. Emilka ćwiczyła więc w domu i uczyła się nowych piosenek. - Ma niesamowitą pamięć. Bardzo szybko potrafi odtworzyć melodię i zapamiętuje słowa nowych piosenek – oznajmia mama. Szkoła Muzyczna w Garwolinie oraz „Best Vocal Studio” pomimo pandemii, pracowały wytrwale i zorganizowały wiele koncertów z udziałem swych uczniów, w tym Emilii. Były transmitowane na żywo na facebooku dla rodziców i wszystkich zainteresowanych.
Poczułam się jak aktorka
Czas panującej pandemii dla wielu zaprzestanie występów scenicznych. Ale nie dla Emilki. Wciąż brała udział w konkursach, które pojawiały się w Internecie. W ten sposób, zdalnie uczestniczyła w ogólnopolskich i regionalnych festiwalach bądź konkursach organizowanych m.in. w Warszawie, Poznaniu, Kołobrzegu i Zambrowie. Często zdobywała na nich czołowe miejsca. Z sukcesem pokazała się też na szczeblu międzynarodowym. Dyrektor Szkoły Muzycznej z Garwolina zgłosił ją na konkurs do Bułgarii, który dziewczynka zakończyła jako laureat pierwszego stopnia. Z kolei mama wysłała jej nagranie do Winnicy na Ukrainie. Tam też nie obyło się bez agrody, i to na najwyższym stopniu podium.
Co ciekawe, Emilia sprawnie śpiewa też po angielsku. Ma swoje ulubione utwory w tym języku, a jeden z nich „Cups” A. Kedrick z powodzeniem zaśpiewała podczas przesłuchań do „The Voice Kids” dostając się do ścisłej 500-tki tego show. Gdyby nie pandemia jej przygoda z TVP być może dalej by trwała. Wracając z jednego z festiwali muzycznych w Warszawie, została przypadkowo dostrzeżona przez przedstawiciela studia reklamy i wzięła udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej. - Poczułam się jak prawdziwa aktorka. Miałam robiony makijaż i układane włosy. Później miałam brać udział w castingach. Szkoda, że wybuchła pandemia, bo pierwsze zaproszenia już miałam – opowiada jedenastolatka.
Pokój zamienił się w studio
Mimo niespełnionych, póki co, marzeń o karierze na szklanym ekranie, Emilka stale rozwija swą pasję i regularnie przygotowuje się do kolejnych konkursów. Z racji na pandemię, jej piosenki muszą być nagrywane w domu, więc na ten czas pokój dziewczynki zamienia się w amatorskie studio. - Razem z mamą przygotowujemy scenerię do piosenki i nagrywamy wszystko kamerką. Najczęściej nie używamy mikrofonu, robimy tylko plik video. Ale czasami zdarza się wysyłamy nagrania mp3 – opowiada dziewczynka. Jak na prawdziwym planie filmowym, tak i w domu nie raz trzeba powtarzać tekst, ale to nikomu nie przeszkadza. - Staramy się naprawiać nawet drobne błędy i detale. To ważne, bo poziom wokalny innych uczestników jest z reguły niesamowicie wysoki, a Emilia często jest przypisywana do grupy wiekowej 11-15 lat, czyli jest jedną z najmłodszych – tłumaczy mama Magdalena.
Obecnie Emilka przygotowuje się do II etapu Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Polskiej i Zagranicznej „Firoliza” w Warszawie, którego pierwszy etap odbył się we wrześniu. - Właśnie podano jego termin na marzec – zaznacza mama dziewczynki. - Uczę się też śpiewu na Międzynarodowy Festiwal Piosenki Rozrywkowej „Your song” i na 4. Międzynarodowy Festiwal Piosenki Bajkowej „Twoja bajka” w Bielsku Białej – przyznaje jedenastolatka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze