Reklama

Nieco historii, ale nie o wojnie

02/09/2019 13:41

Przy okazji 80-tej rocznicy wybuchu II Wojny Światowej, najstraszniejszej wojny w dziejach ludzkości, warto chyba przypomnieć osobę, która w 1939 roku już nie żyła, ale zapisała się pięknymi kartami w historii Ryk. Mam na myśli Władysława Skalskiego. Nie był wprawdzie Rycczaninem, urodził sie w okolicach Krakowa, ale z Rykami związał całe swoje zawodowe życie. Co Ryki zawdzięczają Władysławowi Skalskiemu? Chyba przede wszystkim elektryczność. Bowiem Władysław Skalski już w 1929 roku zasilał miasto Ryki prądem ze swojej prywatnej prądnicy. Trwało to, tzn. zasilanie Ryk prądem, do roku 1932. W tym roku Ryki zostały podłączone do państwowej sieci energetycznej. Tak, takie sieci już wtedy powstały. Co jeszcze zawdzięczamy Władysławowi Skalskiemu? Nowoczesne młyny. Wprawdzie pierwsze nie były w Rykach, ale w powiecie ryckim. Sarny przed ujściem Zalesianki do Wieprza, Rycza k/Nowodworu i wreszcie w Rykach. Władysław Skalski był współzałożycielem Kasy Pożyczkowej oraz Stowarzyszenia Spożywczego "Przyszłość". Po wojnie młyn Skalskiego w Rykach, jak wiele tego typu obiektów, został przez władze PRL-u znacjonalizowany. W początkach lat 90-tych ubiegłego wieku powrócił do spadkobierców Władysława Skalskiego, po czym po 8 latach zakończył działalność. Dzisiaj budynki po dawnym młynie jak również po domu Skalskiego, stoją i straszą. Nie wiem na co władze czekają. Że problem się sam rozwiąże? Że rdza i wandale załatwią sprawę? Myślę, że przez wzgląd na zasługi Władysława Skalskiego dla miasta i powiatu Ryki, powinno się te obiekty zachować dla przyszłych pokoleń. Bo warto.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości