Aleksander Komorowski urodził się w Stężycy w 1917 roku. 6 listopada 1938 r. dostał bilet do wojska. Trafił do Flotylli Rzecznej Marynarki Wojennej w Pińsku (dziś to teren Białorusi). Flotylla strzegła wschodnich rubieży Rzeczpospolitej na tzw. Morzu Pińskim, czyli dorzeczu rzeki Prypeć. W jego skład wchodziły też rzeki Pina i Strumień. Główną bazą był Pińsk. Cumowało tu ponad 100 jednostek bojowych i transportowych. W mieście siedzibę miała też Komenda Portu Wojennego, koszary, schrony, hangary dla samolotów oraz warsztaty. Komorowski służył na okręcie "Admirał Sierpinek". W kwietniu 1939 roku. dostał przydział na stanowisko celowniczego ciężkiego karabinu maszynowego. Dowódcą "Admirała" był Janusz Marciniewski.
Niemieckie i sowieckie bombardowania
Kiedy wybuchła wojna Niemcy kilkukrotnie bombardowali Pińsk. Komorowski brał udział w obronie miasta i portu. Od 17 września Pińsk był również bombardowany przez Sowietów. Wtedy na polecenie gen. Franciszka Kleeberga, dowódcy SGO Polesie, a z rozkazu dowódcy Flotylli komendanta Witolda Zajączkowskiego wszystkie polskie jednostki rzeczne zostały zatopione. Marynarze z ogromnym żalem opuszczali okręty. Po rozbrojeniu jednostek i przeniesieniu karabinów na ląd, żołnierze sformowali batalion, który został przydzielony Kleebergowi. Jednak nie wszystkim marynarzom, podoficerom i oficerom udało się dołączyć do SGO Polesie. Oddział, w którym 24 września maszerował Komorowski, dostał się do radzieckiej niewoli.
"Mały Katyń"
Polacy wpadli w okolicy drogi Brześć - Kobryń - Włodawa. Musieli oddać broń. Po wstępnej selekcji Rosjanie pognali kilkunastu oficerów do lasu koło wsi Mokrany. Tam byli mordowani strzałem w tył głowy. Po latach to miejsce nazwano "Małym Katyniem". Komorowski wraz z innymi marynarzami został osadzony w więzieniu w Kobryniu. Spędził tam 17 dni. Później trafili do więzienia w Berezie Kartuskiej, a potem, razem z towarzyszami, został wywieziony w głąb ZSRR.
W Mińsku sowieci dokonali kolejnej selekcji. Wyłuskali kolejnych oficerów. Komorowski znów ocalał. Razem z innymi więźniami trafił na roboty przy zbieraniu torfu. W skrajnie ciężkich warunkach, wygłodzony przetrwał do początku stycznia. Wtedy to w ramach porozumienia między Niemcami i Rosją doszło do wymiany jeńców. Polacy, w tym Komorowski, trafili do Brześcia. Załadowani na pociąg w Terespolu więźniowie ruszyli na zachód.
Ucieczka i powrót do domu
Skład minął Łuków i skierował się na Warszawę. W wagonie, w którym jechał Komorowski znajdowało się odrutowane okienko. Komorowski, tak jak inni śmiałkowie, postanowił uciec z transportu. Kiedy wyskoczył z pędzącego pociągu przez okno skład znajdował się gdzieś na trasie Siedlce - Mińsk Mazowiecki. Na szczęście poza ogólnymi potłuczeniami nasz bohater nie doznał większych obrażeń. Dotarł do najbliższej wioski prosząc o pomoc. Przyjął go jakiś życzliwy gospodarz. Dostał jeść. Mógł się przebrać, ogrzać i wypocząć. W końcu Komorowski mógł ruszyć w drogę do domu, do Stężycy. Żeby nie rzucać się w oczy unikał większych skupisk zabudowań. Pieszo pokonał ok. 45 kilometrów. W Brzezinach koło Stężycy zabłądził w lesie. Ta o kilka godzin opóźniła powrót do rodziny. Dochodził do siebie przez dwa tygodnie. Potem na podstawie "kenkarty" zatrudnił się w Twierdzy Dęblin. Po wojnie pracował w jednostkach wojskowych. Był stolarzem. Zmarł w 1999 r.
Desant pod Horodyszczem
Flotylla Pińska powstała 19 kwietnia 1919 roku, gdy gen. Antoni Lisowski zgodził się, aby Jan Giedroyć z trzech motorówek "Lech", "Lisowczyk" i "Lizdejko" stworzył w Pińsku patrol rozpoznawczy. W połowie 1919 roku oddział ten wziął udział w starciach z flotą bolszewicką pod Mostami Wolańskimi i pod Horodyszczem. To właśnie tam 3 lipca 1919 roku trzy łodzie motorowe przeprowadziły rajd rzeką Jasiołdą. Desant, który pod silnym nieprzyjacielskim ogniem przeprowadzili Polacy pozwolił zdobyć Horodyszcze, a później zająć ważny ze względów komunikacyjnych Łunińc. Na pamiątkę tych wydarzeń 3 lipca stał się Świętem Flotylli Rzecznej w II RP.
Artykuł powstał dzięki uprzejmości Janusza Rybaka, zięcia Aleksandra Komorowskiego.
Komentarze